Chociaż Suri to jeszcze maleństwo rozpoczęliśmy już naukę chodzenia na smyczy. To pojętny uczeń,więc bardzo szybko zrozumiała, że za każde kilka kroków na luźnej smyczy dostanie nagrodę w postaci malutkiego kawałeczka kabanosa drobiowego. Szła więc lekkim, radosnym krokiem wpatrzona... w moją rękę ;) , mała cwaniara:
Ale nie tylko na nauce spędziliśmy przedpołudnie. Zdecydowanie więcej czasu zajęły naszej Suri szaleństwa z Sonią. Zadziwiające jest to z jakim wyczuciem i delikatnością Sonia bawi się z malutką. Po raz kolejny udwadnia nam, że jest psem wyjątkowym!
Po tych szaleństwach Suri była tak zmęczona , że nie zdążyła nawet dojść do swojego legowiska tylko zasnęła na kocu Soni... wszyscy odetchnęliśmy z ulgą gdyż dzisiaj ten mały potworek był wyjątkowo aktywny i gryzł wszystko co mu w zęby wpadło.... ;) Nawiasem mówiąc dzięki cvisiowi w końcu doczekamy się remontu kuchni ( zerwana tapeta) i nowej wykładziny w korytarzu ( podgryzanie i siusianie)... cóż to za mądry pies wie, że tylko w ten sposób można nas zmusić do remontu ;)
zośka:)
Dostałam ostatnio kilka maili z pytaniami o działanie Fundacji... Bardzo mi miło , że ktokolwiek jeszcze tutaj zagląda i że interesuje się naszym działaniem.
Szczerze mówiąc to właśnie przez Fundację nie mam czasu na pisanie bloga ( chociaż ostatnio, dzięki pojawieniu się mlutkiej Suri w naszym domu, coraz częściej czuję taką potrzebę). Tak więc pozwolę sobie dzisiaj na małe streszczenie tego co się w DOGOnić świat dzieje:)
Realizujemy trzy projekty. Jeden z nich już właściwie się kończy, to : "Bezpiecznie z psem - zajęcia edukacyjne dla dzieci z klas pierwszych szkół podstawowych z terenu gminy Bytów" Zajęcia te mają pokazać dzieciakom jak obchodzić się z psami by nie stwarzać sytuacji zagrożenia pogryzieniem, ale również jakie są obowiązki każdego właściciela psa. Powiem szczerze, że nie spodziewałam się, że dzieci aż tak chętnie będą uczestniczyły w tych zajęciach, spotykam się również z bardzo pochlebynymi opiniami na ich temat pań nauczycielek, Wszystkie zgodnie twierdzą, że tego typu lekcje są dzieciom bardzo potrzebne. Myślę więc, że w przyszłośći będziemy starali się pozyskać środki na kontynuację tego projektu. :) Zajęcia te są dofinanoswane przez Urząd Miasta i Gminy w Bytowie.
Drugi projekt to "Innowacyjne metody aktywizacji ruchowej osób niepełnosprawnych" , który dofinansowano ze środków Programu "Działaj Lokalnie VII" Polsko Amerykańskiej Fundacji Wolności realizowanego przez Akademię Rozwoju Filantropii w Polsce oraz Fundacji Rozwoju Lokalnego "Parasol". W ramach tego projektu 10 dzieci z gminy Studzienice bierze udział w zajęciach psychoruchowych prowadzonych takimi metodami jak: ruch rozwijający W. Sherborne, pedagogika zabawy, muzykoterapia, dogoterapia itp. Do realizacji projektu pozyskaliśmy również jako darczyńcę prywatnego przedsiębiorcę z naszej miejscowości a także wsparcie urzędu gminy, w postaci bezpłatnego dowozu dzieci na zajęcia służbowym samochodem:)
Kolejny nasze działanie, tym razem o dużo większym zasięgu bo obejmującym aż dwa województwa to "Dać skrzydła - wielospecjalistyczne wspomaganie rozwoju dzieci niepełnosprawbych" Projekt dofinansowany przez PFRON. Tutaj proponujemy dzieciom z różnego rodzaju niepełnospawnośćią szeroki wachlarz terapii zarówno ruchowej, behawioralnej, logopedycznej jak i dogoterapii.
Nie zapomnieliśmy jednak również o zwierzętach... w wakacje przeprowadziliśmy akcję "Adoptuj psa"... ale o tym więcej na naszej stronie na Facebooku.
Kończę na dzisiaj to pisanie bo moj mały skarb ( Suri) upomina się o wyjśćie do ogrodu i jak nie spełnię jej żądania będę miała kałużę w korytarzu ;)
dziękuję wszystkim tym, którzy pomimo mojego milczenia zaglądają tu jeszcze:)
zośka:)
Od wczoraj mala Suri mieszka już z nami.
Ten maleńki psiak zadziwia nas na każdym kroku swoją odwagą. Bez lęku podbiegła do Soni, która jest przeciez 10 razy większa od niej.
Z radością powitała też Smileya, który z początku bardzo nieufny szybko przekonał siędo małego sreberka i teraz z wielką pobłażliwością patrzy na jej harce a także sam prowokuje ją do zabawy:)
Cavisia nie boi się niczego, odkryła w ogrodzie folię, którą przykrywaliśmy drewno wskoczyła na nią i... to dopiero była zabawa:) podskakiwała na niej jak zając nie bacząc na hałas jaki tym powodowała, przyjemność też sprawiało jej bieganie po paletach, gdzie uważała by łapki nie wpadały jej w szczeliny.
Ale i tak najwięcej frajdy ma z zabaw z moją córką. Dziewczyny są dosłownie w sobie zakochane, na dźwięk głosu Julki, Suri zrywa się i biegnie jak opętana.
Mimo tego , że malutka rozstała się ze swoją rodzinką, jest bardzo dzielna. Nie płacze z tęsknoty, zachowuje się wręcz tak jakby mieszkala z nami od dawna. Biega po domu , bawi się z Julką i zwierzakami a gdy poczuje się zmęczona układa się w swoim legowisku, przytula do misia i zasypia. Lubi jednak wspiąć się również na kolana moje lub Julci i tam drzemać zwinięta w kłębuszek.
Jesteśmy zachwyceni tą mąłą istotką i nie wyobrażamy już sobie naszego domu bez niej:)
zośka :)
Suri to malutka psinka 5-o tygodniowa suczka rasy cavalier king charles spaniel... co więcej to piękne maleństwo za jakiś czas będzie nasze!!! W poprzednią niedzielę wybralimy się całą rodzinką poznać naszą małą kruszynkę i co tu dużo kryć zakochaliśmy się w niej wszyscy jak nas dużo:) Maleńka jest niesamowita... kontaktowa, odważna, ciekawa świata i ruchliwa i piękna:)
Od dawna nosiłam się z zamiarem kupna drugiego psa i kiedy w końcu udało mi się przekonać do tego pomysłu mojego męża postawił tylko jeden warunek : pies ma być mały. Usiedliśmy więc razem by wybrać odpowiednią rasę i zgodnie doszliśmy do wniosku, że nasz nowy piesek to będzie właśnie cavalierek. Z tego co udało nam się wyczytać na temat tej rasy to sympatyczne rodzinne pieski o umiarkowanym temperamencie, wesołe, żywe i całkowicie pozbawione agresji. To owarte i pewne siebie pieszczochy. Uchodzą one za idealych kompanów dzieci, są bardzo cierpliwe i chętne do zabawy...
Brzmi idealnie... a jak będzie? Zobaczymy:) Wiem jedno ta mała psinka już skradła nasze serca i z niecieprliwością czekamy na dzień kiedy z nami zamieszka. A oto kilka fotek naszego małego cuda:)
:)
zośka.
Kilka dni temu znajomy opowiedział mi taką historię:
Pewna 10 letnia dziewczynka bardzo chciała mieć psa, prosiła nieustannie rodziców twiedząc, że to jej największe marzenie i że potrafi odpowiednio się nim zająć. Nie pomagały tłumaczenia jak dużo dodatkowych obowiązków wiąże się z posiadaniem czworonoga... Ktoś mądry doradził im przeprowadzenie małego testu. Kupili więc dziewczynce smycz...Codziennie przed 7 rano budzili ją i przypominali o obowiązku wyprowadzenia psa na spacer... po powrocie ze szkoły po raz kolejny i wieczorem również... Kilka dni dziecko spacerowało po podwórku ze smyczą...jednak pewnego ranka stwierdziła, że tak naprawdę, pies jej nie jest do niczego potrzebny i że wystarczy jej ten który jest u Cioci Marylki ;)
heh... gdyby wszyscy rodzice potrafili tak mądrze podchodzić do zachcianek swoich dzieci o ileż mniej byłoby bezdomnych psów...
W moim domu było inaczej, to ja chciałam mieć psa i to ja wychodzę z Sonią na spacery...i nie żałuję, chociaż czasami ciężko mi zerwać się z łóżka skoro świt, szczególnie zimą gdy o 6 rano jest jeszcze ciemno jak w nocy. Dzisiaj, w niedzielny poranek mogłyśmy pospać dłużej dzięki czemu mogę pochwalić się fotkami z porannego spacerku:
Taki spacer to sama przyjemność ale... tęsknię już za wiosną 
zośka:)
czwartek, 17 maja 2012
Licznik odwiedzin: 8 900 (wersja testowa)
| « maj » | ||||||
| pn | wt | śr | cz | pt | sb | nd |
|---|---|---|---|---|---|---|
| 01 | 02 | 03 | 04 | 05 | 06 | |
| 07 | 08 | 09 | 10 | 11 | 12 | 13 |
| 14 | 15 | 16 | 17 | 18 | 19 | 20 |
| 21 | 22 | 23 | 24 | 25 | 26 | 27 |
| 28 | 29 | 30 | 31 | |||
Wpisz swój adres e-mail aby otrzymywać info o nowym wpisie:
Jestem oligofrenopedagogiem. Od 17 lat pracuję z dziećmi w tym ponad 13 lat z dziećmi niepełnosprawnymi. W ośrodku wktórym pracuję, wraz z moimi koleżankami prowadzę kółko teatralne a w stowarzyszeniu pomocy osobom niepełnosprawnym zajęcia psychoruchowe dla dzieci z różnego rodzaju dysfunkcjami. Prywatnie jestem mamą dwójki dzieci i żoną wspaniałego męża ;)No i właścicielką super psa ;) Soni, która z ogromnym oddaniem i radością pomaga mi w mojej pracy :)
Mój adres e-mail:
aki71@wp.pl